Nawet nie pamita kiedy wysza. Chyba gdy go ju ogarn ponowny sen. Znw przebudzenie. Tym razem nie w ciemnociach, ale przy wietle palcej si obok lampki. Zegarek wskazywa wp do dwunastej. Vox usiad na tapczanie, czu si wypoczty, odwieony. Podwin sobie rkawy i nogawki olbrzymiej piamy, w ktr go ubrano. 